
Kim jestem
Moja misja
Ten blog powstał z prostego powodu: byłem zmęczony internetem, który krzyczy. Każdy blog o zdrowiu obiecywał transformację w 7 dni, sprzedawał kurs za tysiące złotych albo twierdził, że sok z selera wyleczy wszystko. Stwierdziłem, że potrzebuję czegoś innego.
Nie sprzedaję kursów. Nie mam programu mentoringowego za 4999 zł. Nie obiecuję, że zmienisz życie po przeczytaniu trzech artykułów. Piszę, bo lubię czytać badania naukowe i tłumaczyć je na normalny język. Bo sam szukam sposobów, żeby lepiej spać, mniej się stresować i jeść rozsądnie, a nie zgodnie z modą.
Bazuję na nauce, nie na Instagramowych trendach. Jeśli powołuję się na jakieś badanie, podaję źródło. Jeśli coś jest moją opinią, piszę to wprost. Nie udaję, że mam odpowiedzi na wszystko, bo ich nie mam. Mam za to sporo przeczytanych artykułów z PubMed i trochę własnych doświadczeń.
Wierzę w holistyczne podejście do zdrowia. Nie da się rozmawiać o diecie bez rozmowy o stresie. Nie da się pisać o produktywności bez wspomnienia o śnie. Ciało i głowa to jeden system, a nie oddzielne tematy do blogowania.
Chciałem stworzyć spokojne miejsce w internecie. Takie, gdzie nikt na Ciebie nie krzyczy, nie wmawia Ci, że robisz wszystko źle, i nie próbuje sprzedać suplementu w każdym akapicie. Jeśli trafiłeś tutaj i poczułeś ulgę, to znaczy, że się udało.
Czego nie znajdziesz na tym blogu
Chcę być fair, więc od razu mówię czego u mnie nie będzie. Niektóre tematy celowo pomijam, bo albo nie mają oparcia w nauce, albo po prostu nie są w moim stylu.
Uzdrawianie czakr i energie
Nie mam nic przeciwko duchowości, ale nie będę pisać o niej tak, jakby to była medycyna. Krystaloterapia to nie to samo co antybiotyk.
Detoksy 7-dniowe na soku z buraka
Twoja wątroba robi detoks 24/7 za darmo. Nie potrzebujesz do tego diety za 200 zł tygodniowo.
Kursy „transformacyjne” za kilka tysięcy
Nie sprzedaję kursów i nie zamierzam zacząć. Jeśli kiedyś zrobię coś płatnego, będzie to warte każdej złotówki.
Suplementy za 800 zł miesięcznie
Piszę o suplementacji, tak. Ale o takiej, która ma sens i kosztuje tyle co kawa, a nie tyle co czynsz.
Clickbait i straszenie
Nie napiszę „10 produktów, które Cię ZABIJAJĄ”. Internet ma tego dosyć. Ja też.
O mnie
Adrian
Prowadzę tego bloga. Interesuję się mindfulness, biohackingiem i tym jak jedzenie wpływa na to, jak się czujemy. Czytam badania, żeby nie musieli tego robić inni. Nie jestem lekarzem ani dietetykiem. Jestem gościem, który lubi sprawdzać co mówi nauka i pisać o tym prosto.